20 sty

„Ojciec narodu” poparł Tokajewa. Kazachska opozycjonistka: to pocałunek śmierci

„Ojciec narodu” poparł Tokajewa. Kazachska opozycjonistka: to pocałunek śmierci.

https://polskieradio24.pl/5/1222/Artykul/2887800,Ojciec-narodu-poparl-Tokajewa-Kazachska-opozycjonistka-to-pocalunek-smierci

Po kilkunastu dniach milczenia były prezydent Kazachstanu – nazywany też „Ojcem narodu” – Nursułtan Nazarbajew poparł Kasyma-Żomarta Tokajewa. – To jest pocałunek śmierci. On chce pokazać, że: „to jest mój człowiek”, „ja go popieram”, żeby Kazachowie Tokajewa tak samo nienawidzili – mówi w rozmowie z dziennikarzem portalu PolskieRadio24.pl Balli Marzec, opozycjonistka, prezes Stowarzyszenia Wspólnota Kazachska.
Balli Marzec, prezes Stowarzyszenia Wspólnota Kazachska
Balli Marzec, prezes Stowarzyszenia Wspólnota KazachskaFoto: PR/Paweł Kurek
– Prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew dysponuje pełnią władzy prezydenckiej – powiedział były wieloletni przywódca kraju Nursułtan Nazarbajew w wystąpieniu opublikowanym przez jego służbę prasową. Dodał, że jest na emeryturze i nie wyjeżdżał ze stolicy. Były prezydent zapewnił też, że „w elitach kraju nie było żadnego konfliktu ani walki”.

Zobacz wywiad z Balli Marzec, prezes Stowarzyszenia Wspólnota Kazachska:

Prezes Stowarzyszenia Wspólnota Kazachska Balli Marzec, liderka opozycyjna, w wywiadzie udzielonym portalowi PolskieRadio24.pl, mówiła o intencjach byłego prezydenta Nursułtana Nazarbajewa. Tłumaczyła też, jak przez obecną głowę państwa Kasyma-Żomarta Tokajewa zostały wykorzystane protesty, które wybuchły w Kazachstanie na początku stycznia.

Spekulowała również, czego Rosja może żądać od władz kazachskich w zamian za udzielone wsparcie militarne wojsk ODKB (Organizacja Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym).

Zapraszamy do obejrzenia wywiadu.

Rozmawiał Paweł Kurek.

Pawel Kurek Polskie Radio 24 i Balli Marzec
11 sty

Walka o Kazachstan

Walka o Kazachstan

„Gazeta Obywatelska” im Kornela Morawieckiego. Albert Łyjak

Widać, że teraz zaczęła się walka o wpływy w Kazachstanie. Nie tylko ze względu na duże zasoby surowców, ale również na jego strategiczne umiejscowienie – mówi Balli Marzec w rozmowie z Albertem Łyjakiem.

Urodziłaś się w Kazachstanie, mieszkasz od lat w Polsce. Współtworzysz zagraniczną opozycję…

Tak, mieszkam w Polsce. Mam polskie obywatelstwo. Jestem prezesem Stowarzyszenia Wspólnota Kazachska. Z Kazachstanu wyjechałam wiele lat temu, pod koniec PRL-u. Przyjechałem za swoją miłością. Męża poznałam na studiach w Moskwie.

Studiowałaś w Moskwie?

W Związku Radzieckim najlepsze uczelnie były w Moskwie. Studiowałam na politechnice, jestem inżynierem transportu. Wiele osób z tamtejszych republik wybierało Moskwę, takie były realia tamtych czasów. Gdzieś musieliśmy się kształcić.

Sprawy Kazachstanu cały czas są Ci bliskie.

Tak, to prawda, od wielu lat walczymy o wolność i demokrację w Kazachstanie.

Czy były prezydent, Nursułtan Nazarbajew prześladował ludzi, którzy poza granicami kraju walczyli o wolność Kazachstanu?

Nazarbajew nie tylko w Kazachstanie jest znienawidzony, ale również przez opozycję, która mieszka zagranicą. To krwawy dyktator, posługujący się najemnikami, żeby zastraszyć lub zabić przeciwników. Mój kraj jest bardzo bogaty i ma miliardy, którymi Nazarbajew zawsze dysponował jak własnymi. Państwo traktował jak swoje prywatne przedsiębiorstwo.

Kazachowie mówią, że jest to klan, który utrzymuje się z bogactwa tego kraju, natomiast sami Kazachowie są biedni.

Kazachstan posiada bogate zasoby surowców naturalnych. Przede wszystkim ropę naftową, która zapewnia około 50 proc. wpływów budżetowych. Zasoby ropy naftowej szacowane są na 30 mld baryłek. Pozsiada też gaz ziemny, duże zasoby chromu (32 proc. zasobów światowych), rudy manganu. Ale też bogate złoża uranu, które stanowią 25 proc. światowych zasobów. Oprócz tego bardzo bogate złoża ołowiu, cynku, rudy magnezu, żelaza, barytu, wolframu, molibdenu, srebra i złota. Ma jedne z największych na świecie zasobów złóż miedzi (piąte miejsce na świecie). Roczne wydobycie np. węgiel metodami odkrywkowymi to 100 mln ton.

      Dlatego widać, że teraz zaczęła się walka o wpływy w Kazachstanie. Nie tylko ze względu na surowce, ale również na jego strategiczne umiejscowienie. Jest też na szlaku jedwabnym, który ma być odtwarzany.

Szlak handlowy z Chin do Polski mógłby być dla nas korzystny.

W Kazachach to nie budzi takiej radości. Boimy się ekspansji Chin przez ten szlak i nas to niepokoi.

Spróbujmy, żeby Czytelnicy wiedzieli, określić, gdzie leży Kazachstan.

Kazachstan graniczy z dwoma mocarstwami. Leży pomiędzy Rosją a Chinami i małymi krajami Kirgistanem, Turkmenistanem, Uzbekistanem. Polacy często mówią, że trudno jest mieszkać między Niemcami a Rosją, a ja mówię, spróbujcie mieszkać między Chinami i Rosją, to dopiero zobaczycie.

Teraz jest pod wpływem Rosji?

Kiedy prezydentem był Nazarbajew, robił wszystko, co chciała Rosja. Kazachstan należał do Wspólnoty Niepodległych Państw (powstała w 1991 roku), czyli organizacji gospodarczo-polityczno-wojskowej, zrzeszającej większość byłych republik Związku Radzieckiego i do wszystkich organizacji, które tworzyła Rosja. I to wcale nie dziwi, bo Nazarbajew, zanim został prezydentem, był pierwszym sekretarzem Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Kazachstanu.

Amerykanie poprzez inwestycje również próbowali wejść do Kazachstanu.

Oczywiście. Kazachstan to nie tylko bogaty w surowce, ale też duży kraj – jest osiem razy większy od Polski. Proklamował swoją niepodległość 16 grudni a 1991 roku, a już 25 grudnia Stany Zjednoczone, jako pierwsze państwo na świecie, oficjalnie uznały ten fakt. W styczniu 1992 r. otworzyły swoją ambasadę w Ałmaty, a w 2006 r. przeniosły ją do nowej stolicy, Astany. Od tego czasu stosunki amerykańsko-kazachskie rozwinęły się w wielu dziedzinach. W ambasadzie amerykańskiej pracowało 800 osób, które zajmowały się całym regionem.

Czy to się teraz zmienia?

Po ostatnich zamieszkach prezydent Stanów Zjednoczonych, Joe Biden, ogłosił, że część pracowników ambasady wraz z rodzinami ma opuścić Kazachstan. Budzi to nasz niepokój, bo wygląda to tak, jakby Amerykanie dali za wygraną.

W Afganistanie dali za wygraną, teraz negocjują z Rosjanami o wschodniej flance NATO. Dziwnie to wygląda.

Boimy się, że Rosjanie powrócą.

Od czego zaczęły się zamieszki?

Zaczęły się 2 stycznia spontanicznie, a były spowodowane podwyżką cen gazu. W Kazachstanie bardzo dużo ludzi ma samochody na gaz. A przecież zasoby gazu w kraju są duże. Protesty szybko przerodziły się w polityczne manifestacje, które doprowadziły do zamieszek, licznych zatrzymań i ogłoszenia stanu wyjątkowego w niektórych częściach kraju. Podczas demonstracji wykrzykiwano hasła przeciwko poprzedniemu prezydentowi, 81-letniemu Nursułtanowi Nazarbajewowi, od którego według protestujących Kasym-Żomart Tokajew przejął obowiązki szefa państwa tylko formalnie, dalej rządził Nazarbajew.

Uważasz, ze spontaniczne społeczne protesty zostały wykorzystane do wojny klanów rządzących Kazachstanem?

Nazarbajew sam trzy lata temu oddał Tokajewowi władzę. Sobie jednak zapewnił dalszy wpływ na losy państwa. Do przyznanego mu wcześniej przez parlament tytułu Ełbasy, przywódcy narodu, dodał dożywotnie przewodnictwo w Radzie Bezpieczeństwa, odpowiadającej za resorty siłowe, politykę kadrową i wyznaczanie ogólnych kierunków rozwoju państwa. Tokajew to był jego zaufany człowiek, ale chyba już przestał go słuchać. Wychodzący z bronią na ulice Ałmaty to zapewne zaufani Nazarbajewa, który wszędzie miał swoich postawionych ludzi, więc  postanowił wykorzystać protesty społeczne i przeprowadzić pucz.

Protest społeczny istotnie nabierał dziwnego rozmachu. Bez problemu zajmowano strategiczne instytucje państwa, jakby działania były prowadzone według sztuki wojennej.

Nazarbajew miał za sobą akimów (wojewodów), szefów policji, służb specjalnych, uzbrojonych ludzi. Obecny prezydent Tokajew miał małe szanse.

Dlatego poprosił o pomoc Rosjan?

Zrozumiał, że nie da rady, przegrywa i wtedy zwrócił się o pomoc do Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB), to taki odpowiednik NATO. Decyzja zapadła błyskawicznie; do Kazachstanu skierowano ok. 4000 żołnierzy, w tym 3000 Rosjan, 500 Białorusinów i mniejsze kontyngenty Ormian i Tadżyków. Protesty zostały krwawo stłumione.

A Nazarbajew wtedy uciekł z kraju?

Jego sekretarz prasowy oświadczył, że jest w Kazachstanie. My mówiliśmy, że uciekł. Nasze słowa dzisiaj się potwierdzają. Tym samolotem, którym miał lecieć do Dubaju, poleciał jego bratanek, który tam na lotnisku został aresztowany. Gdyby poleciał samolotem, też zostałby zatrzymany, mimo że jest to teren innego państwa. Naszym zdaniem ukrył się w Chinach. Jego ludzie dalej walczą w największym mieście, Ałmaty i gdyby się dowiedzieli, że Nazarbajewa nie ma, to ich morale znacznie by spadło.

A po której stronie stoi Rosja?

Dawniej Rosja się z Nazarbajewem dogadała, teraz jest po stronie obecnego Prezydenta Tokajewa. Zawsze mieli pragmatyczne podejście, bez sentymentów. A postawienie na nowego satrapę jest w tej chwili najlepszym rozwiązaniem. A Nazarbajew? Zawsze mówiliśmy, że on nigdy nie odejdzie na żadną emeryturę. On chce rządzić do końca i o wszystkim decydować, choćby miał utopić Kazachstan we krwi. To taki człowiek.

Spotkałaś się z ambasadorem Kazachstanu w Warszawie.

Tak, spotkałam się 7 stycznia. Poszłam tam dowiedzieć się o sytuacji w kraju. Niestety ambasador nie ma kontaktu z prezydentem, nie ma łączności telefonicznej i internetowej. Państwo zostało odcięte i odizolowane od świata. Poinformowałam go, że jako przedstawicielka polskiej organizacji pozarządowej Wspólnota Kazachska i jako rodowita Kazaszka chcę jechać do Kazachstanu z misją mediacyjną. Chcę zobaczyć, co się tam dzieje. Tam leżą kości moich przodków. Powiedział, że zrobi notatkę i przekaże prezydentowi.

Napisałaś też list do naszych władz?

Napisaliśmy list do prezydenta, premiera, marszałków sejmu i senatu, z informacją, że polska organizacja pozarządowa Stowarzyszenia „Wspólnota Kazachska” wysyła mnie etniczną Kazaszkę, polską obywatelkę, jako swojego przedstawiciela do Kazachstanu z misją mediacji i nakłonienia władz i protestujących do dialogu i pokojowego rozwiązania sytuacji, żeby powstrzymać dalszy rozlew krwi jak również, aby tam na miejscu ocenić sytuację z przestrzeganiem praw człowieka. Poprosiliśmy również o dyplomatyczne wsparcie, koordynację działań i ochronę takiego wyjazdu poprzez ambasadę. Nie dostałam jeszcze odpowiedzi.

W Kazachstanie jest dużo o Polaków. Jak wielu?

Jest dużo Polaków, którzy nie wrócili do ojczyzny. Kościół szacuje, że jest ich ok. sto tysięcy, ale myślę, że dużo więcej, bo nie wszyscy chodzą do kościoła. Wywieziono do Kazachstanu prawie czterysta tysięcy Polaków, ale nikt nie wie dokładnie, ilu jest dzisiaj. Jedno jest jednak pewne, żaden kraj nie ma tam tak dużej diaspory jak Polska. Dlatego Polska ma mandat, żeby zabierać głos w sprawie Kazachstanu. Chcielibyśmy, żeby nasze działania i rządu były wspólne i wspierające się nawzajem. Tak działają inne kraje. W Polsce prywatne fundacje Sorosa wspierają politykę Stanów Zjednoczonych, a fundacje Konrada Adenauera działające w Polsce wspierają politykę i interesy Niemiec. Dzisiaj Kazachstan jest miejscem, gdzie rozegrają się najistotniejsze sprawy dla tamtego regionu, a może i całego świata.

Nie boisz się jechać do Kazachstanu?

Boję się, ale wiesz, ktoś musi jechać. Boję się też w Polsce, bo ręce tych bandytów są długie. Mogą zastraszać, ale też mogą wydać rozkaż, żeby zabić. Jestem jednak gotowa nawet na najczarniejszy scenariusz. Sam walczyłeś, to wiesz, że też mogłeś zginąć i wiesz, że czasami już nie ma odwrotu. Dlatego mimo tych obaw napisałam listy do prezydenta, premiera, marszałków sejmu i senatu, prosząc, żeby tam, w Kazachstanie polska ambasada interesowała się moim losem.

Masz doświadczenie w walce o wolność Kazachstanu?

Tak, nie jestem anonimowa. Ambasador przyjął mnie natychmiast, a przecież nie spotyka się, z kim popadnie. Władze Kazachstanu wiedzą o naszej organizacji. Działamy już wiele lat i naszym atutem jest to, że działamy uczciwie. Wszystko co mówimy, jest prawdą. Nie oskarżamy władz tak po prostu. Nawet w sprawie protestów w Ałmaty, gdzie walczą uzbrojeni ludzie Nazarbajewa, mówiliśmy wbrew wszystkim, że spontaniczny protest, tak jak w wielu miejscach w kraju, tylko w Ałmaty został wykorzystany do walki klanów obecnego i byłego prezydenta.

Czy wcześniej zdarzały się w Kazachstanie społeczne protesty?

Oczywiście. Był duży protest w 2011 roku w Zhanaozhen. Ludzie wyszli na ulice, ponieważ zarobki były bardzo niskie. Użyto broni, zastrzelono 45 osób. Protesty społeczne zdarzały się nawet w czasach Związku Radzieckiego. W 1986 roku na ulice wyszła młodzież, która protestowała przeciwko mianowanemu z Moskwy pierwszemu sekretarzowi. Nie był Kazachem, a protestujący chcieli kogokolwiek, tylko żeby był Kazachem. Podczas protestów Nazarbajew namawiał młodzież do rozejścia się. Władze mówiły, że w protestach uczestniczą nacjonaliści, narkomani. Protest został brutalnie stłumiony przez KGB 19 grudnia 1986 roku. Wielu trafiło do więzień, zginęło 168 osób – studentów, osób postronnych.

Według Twojej informacji Nazarbajew uciekł do Chin. Czy Chiny go popierają?

Chiny zawsze prowadzą swoją politykę międzynarodową zakulisowo, bez rozgłosu. Moim zdaniem liczą, że dzięki jego ludziom na prominentnych stanowiskach, odzyskają w Kazachstanie wpływy. Jeżeli się to nie uda, to potraktują Nazarbajewa jak zużyty pampers.

O wolności i demokracji można mówić wtedy, gdy są wolne wybory. Kazachstan ma z tym problem.

W Kazachstanie, który odzyskał niepodległość w 1991 roku po rozpadzie Związku Radzieckiego, przez te 30 lat ani jedne wybory nie były wolne ani demokratyczne. Mówią o tym wszystkie międzynarodowe organizacje. Moim zdaniem społeczeństwo się budzi i będzie zmierzać do wolności i demokracji.

7 wrz

Wizytę Prezydenta RP w Kazachstan nobilituje dyktatora Nazarbajewa

Wizyta Prezydenta RP w Kazachstanie nobilituje dyktatora Nazarbajewa

https://www.youtube.com/edit?video_id=LEDUkeacm74&video_referrer=watch

Wizyta Prezydenta dużego europejskiego państwa jak Polska jest potrzebna tylko dyktatorowi Nazarbajewowi i nobilituje go w oczach własnego narodu i demokratycznego świata (więcej…)

3 wrz

Если власти страны не в силах защитить своих граждан, общественность в праве сама взять это в свои руки.

Министру МВД Республики Казахстан

Калмуханбет Касымов

Господин ,Министер,

2 сентября в столице Казахстана в Астане на строительной площадке „Абу-Даби Плаза” произошла драка между охраной компании и индусами.

Индусы избили сотрудника охранной фирмы – казахстанца Полатова. В ответ другие сотрудники фирмы, казахстанцы заступились за своего коллегу.

41 человек были задержаны, а к административной ответственности привлечены 8 человек. Проводятся следственные действия, уточняющие действия участников конфликта (więcej…)

30 sie

Odmówiono akredytacji na oficjalną wizytę Prezydenta RP w Kazachstanie

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej

Pan Andrzej Duda

Szanowny Panie Prezydencie,

Odmówiono mi akredytacji na oficjalną wizytę Prezydenta RP w Kazachstanie bez podania przyczyn ani jakichkolwiek wyjaśnień.

Jestem korespondentką opozycyjnej kazachskiej gazety akredytowaną przez polski MSZ od 10 lat.

W cywilizowanym świecie przyjęte jest, że Prezydent na oficjalną wizytę zabiera zagranicznych dziennikarzy ze sobą, a tym bardziej z tego kraju, do którego jedzie. Przykładowo Prezydentowi Trampowi w czasie wizyty w Polsce towarzyszyli polscy dziennikarze akredytowani w USA. (więcej…)

30 lip

„Каждому казаху двери на родину открыты” – Назарбаев, и я казашка хочу жить в Казахстане.

Президенту Республики Казахстан

Нурсултану Назарбаеву

Господин Президент!

Недавно на пятом Всемирном курултае казахов вы говорили:

«Каждому казаху двери на родину открыты. Никаких ограничений мы не ставим.»

И я гражданка Польши этническая казашка решила вернуться в Казахстан на свою историческую родину и здесь постоянно жить. (więcej…)

24 sie

Земля Казахстана должна пренадлежать только народу Казахстана.

Земля Казахстана должна пренадлежать только народу Казахстана.

Это видео запись с официальной страницы Президента Польской Республики господина Анджея Дуды.

Главная протокольная церемония приветствия Главы Польского государства сопровождалась гремящими из мегафона на всю площадь требованиями – освобождения Арона Атабека, всех политзаключённых, а также прекращении продажи и аренды казахской земли иностранцам – наряду с истошными криками молодых людей, которых подозреваем, привезли посольство Казахстана и которые таким образом пытались заглушить голос Балли Мажец.

Наш голос, голос оппозиции звучал, смело можно сказать гремел, во время этой встречи.
Во время пикета около нас останавливались приезжие на это мероприятия послы зарубежных государств и я уверенна, они передут своим властям о нашей акции протеста.
Наверное президенты этих стран удивятся услышав о нашей громкой, конкретной пикете и ещё больше удивятся, что ещё есть оппозиция Казахстана, потому что все думали Назарбаев всех пересажал или перебил.
Если власти не хотят слушать голоса народа у себя в стране, высылая на пикеты за черту города, то оппозиция имеет право донести свой голос во время загран поездок официальной делегации Казахстана.
Надеемся Арона Атабека освободят и земля Казахстана не будет ани продана ани арендована в чужие руки. Земля Казахстана должна пренадлежать только народу Казахстана.

https://www.youtube.com/watch?v=BEr5VVYTs50

Оппозиция Казахстана

Balli Marzec

 

23 sie

Казахски Тяньаньмэнь Назарбаева в Варшаве.

Казахски Тяньаньмэнь Назарбаева в Варшаве.
Голос оппозиции невозможно убить, гремел во время официального визита президента Казахстан в Польше перед Президентским Дворцом страны.

23 sie

Назарбаев наобещал и уехал из Польши.

Назарбаев наобещал и уехал из Польши.
Не провожала его пани шеф канцеляри Президента Польши, только её сотрудник, про участия в провадах Президента Польши вообще нет речи.
Не верят Поляки, что с контрактов подписаных во время визита Назарбаева, что то получится.
Уже один раз Назарбаев наобещал Леху Качинскому, тот приехал, а результатов так и не было.
Зачем приехал Назарбаев никто не знает.
Видимо посольство Казахстана в Польше настойчиво добивалось визита, то Поляки решили, ради бога., пусть приезжает.
Унижение и позор.
В новостях о визите Назарбаева было как кот наплакал, а вне новостей не показывали вообще. Даже мы удивлялись, почему о нём так мало.
А вообще было ощущение, что был визит какого то Туркмен баши, потому что все насмешливо называли Назарбаева Ханем. Для европейцев называние серьёзного политика, Ханом или Туркменбаши – это ирония.
За чем презжал?
Может приезжал услышать голос оппозиции, может всевышние силы хотели, что бы он наконец услышал голос Народа.
Рано в день пикета, когда я встала лил страшно дёждь. Я растроилась. По прогнозам должно было падать целый день, и на самом деле пахмурно было целёшенький день. Что делать, как говорят казахи, амал жок надо ехать, начала собиратся.
Сама не стала ехать на машине, боялась провокаций, поехала с мужем рано утром, который ехал на работу. До 12 была в центре города. Наш офис находится не далеко от Президентского дворца, решила пойдём пешком с офиса.
Когда ехали в машине конечно, падал дождь.
И вот мы идём на пикет ещё чуток лёгинко падоло. Мы дошли на место пикета перед Президенским Дворцом и всё, дальше целый день не падало и было очень тепло и мило.
Я думаю, это кто то на небе нам помагает в наших делах.
Вспомнила мой пикет в Словации в 2007 году, когда там приезжал Назарбаев.
Если бы меня тогда в Братиславе, не побили и не арестовывали, я бы после пикета спокойно уехала бы обратно в Польшу, а так как меня арестовали и побили и об этом узнала вся Словакия. Сам министр МВД Словакии пан Калинияк извинялся передо мной, на глазах всей страны и событие это вошлов в 10 самых громких событий 2007 года Словакии.
Может что бы услышать наш пикет приезжал Назарбаев.
Поживём увидим.
Слышны голоса провластных, зачем позорите…. и тд. Отвечаю популярно: Дело каждой оппозиции критиковать власть, от похвал есть его окружение. Оппозиция должна,просто обязана вытыкать власти его ошибки и упущение. Что мы и делаем.
Конечно, при одном условии: Оппозиция обязана быть кристально чиста моральна, скромна в житейских потребностях и учтива.
23 sie

Tiananmen Nazarbajewa w Warszawie.

Kazachski Tiananmen Nazarbajewa w Warszawie. Głos Opozycji Kazachstan nie da się zabić, unosił się nad wizytą w Pałacu.
Nazarbajew unicestwił Opozycje w kraju. Sama przeciw dyktatury Kazachstan.

Kazachski Tiananmen Nazarbajewa w Warszawie. Głos Opozycji Kazachstan nie da się zabić, unosił się nad wizytą w Pałacu. Nazarbajew unicestwił Opozycje w kraju. Sama przeciw dyktatury Kazachstan.

Kazachski Tiananmen Nazarbajewa w Warszawie. Głos Opozycji Kazachstan nie da się zabić, unosił się nad wizytą w Pałacu.
Nazarbajew unicestwił Opozycje w kraju. Sama przeciw dyktatury Kazachstan.